sobota, 15 czerwca 2013

O myciu włosów odżywką słów kilka

Uwaga, będzie długo!
O metodzie mycia włosów odżywką czytałam na wizażu już kilka lat temu, po przeczytaniu tytułu wątku miałam ochotę popukać się w głowę. No bo jak to? Odżywka i mycie? Przecież ona nawilża, nie pieni się, a jak nałoży się za dużo i niedokładnie spłucze, to skleja włosy w strąki.

Jednak moje włosy po dekoloryzacji były strasznie wysuszone i nie pomagało nakładanie masek, siedzenie w czepku i owijanie całości ręcznikiem/szalikiem. Wtedy po raz drugi natknęłam się na ten wątek(klik!), bardzo przydatny był też Wiedźmi Kociołek, dzięki nim mogłam się wczytać co powinna mieć odżywka.

Wątpliwości nadeszły szybko, co jeśli metoda się nie sprawdzi, a ja zakupię kolejną odżywkę? W dodatku odżywki zużywa się więcej niż szamponu, więc przydałoby się duże opakowanie. Jednak wczytując się w listy produktów w oczy wpadł mi Kallos Latte. Mycie włosów maseczką? Hmmm... Kallosa Latte nie posiadam już od pewnego czasu, ale popędziłam po Kallos Silk, który prezentowałam Wam w poście o zakupach. Zabrałam się za analizę składu zgodnie z wytycznymi.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Olea Europaea Oil, Citrid Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Parfum, Sericin, Benzyl Alcohol, Methylchlotoisithiazolinone, Methylisothiazolinone

Pogrubiłam składnik, który w odżywce myjącej być powinien. A więc odżywka powinna zawierać antystatyki: Behentrimonium chloride, Benzalkonium chloride, Cetrimonium chloride, Tallowtrimonium chloride, Tricetyldimonium chloride(źródło: jak zwykle wizaż.pl :) )

Skoro wiemy co odżywka mieć powinna, to może przejdźmy do tego czego mieć nie powinna:
-dużej ilości ekstraktów- jak widać nie występują(chyba, że coś przeoczyłam- jestem kompletnym laikiem w sprawie składów, uczę się od innych)
- dużej ilości olejów- występuje tylko olej z oliwki europejskiej
-dużej ilości protein( czy ktoś widzi proteiny jedwabiu?)
-dużej ilości silikonów- w składzie zauważyłam dwa Cyclopentasiloxane- lotny, który odparowywuje po pewnym czasie i Dimethiconol-nierozpuszczalny, ale usuwalny za pomocą lekkich detergentów.

Analiza składu już za nami, przejdźmy do metody mycia. Bierzemy solidną porcję maseczki i nakładamy na włosy i skalp delikatnie masując. Ja robię też porządny masaż głowy, masujemy do czasu gdy pojawia się lekka piana, coś podobnego do emulsji. Wtedy zostawiam włosy na kilka minut, podczas których dokonuję innych zabiegów kosmetycznych. Później znowu lekko masuję włosy i spłukuję.

Początkowo stosowałam maseczkę solo, włosy były czyste, jednak lekko napuszone, od pewnego czasu po myciu nakładam żółtą odżywkę garniera i spłukuję. Bałam się zwiększonego przetłuszczania włosów, ale mogę je nadal spokojnie myć co dwa dni. W końcu przestały wyglądać na wysuszone, chociaż nadal daleko im do ideału, to jest coraz lepiej.

Metodę stosuję od 3 tygodni i jestem z niej bardzo zadowolona, w dodatku w moim przypadku okazała się bardzo tania. Maska Kallos kosztowała w promocji 9,99, przez 3 tygodnie zużyłam jej 1/3. Starczy więc na ponad miesiąc. Zmywa dokładnie oleje, maskę z siemienia lnianego i zwykłe zanieczyszczenia dnia codziennego. Dodaję zdjęcie, na dowód, że włosy mi nie powypadały. Liczę, że dłuższe stosowanie metody przyniesie jeszcze większą poprawę :)
PS. Za wszelkie błędy w analizie przepraszam, starałam się jak mogłam, wszelką krytykę przyjmuję na klatę :)

4 komentarze:

  1. Życzę powodzenia, chyba będę się musiała skusić na tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz szczęście :) U mnie włosy są świetne, ale wypadają w ilości zastraszającej po wszystkich odżywkach jakich do tej pory próbowałam...:( A chciałabym móc przerzucić się na mycie samą odżywką.

    Dodam przy okazji, że nie podchodzę aż tak... teoretycznie do mycia. Silikony mogą być, odżywka pienić się nie musi bo piana nie ma nic wspólnego z myciem :) Próbowałam nawet odżywki HBM z Tesco, która jest mocno silikonowa :) (Szał :) )

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że to Ci się sprawdziło, ale ja wciąż mam wiele wątpliwości i pozostaję przy tradycyjnej formie mycia włosów;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Sericin to jedwab :) i olejku z oliwek jest tu nawet sporo, ale jeśli Ci służy do mycia, to super :) Ja planuję kupić tę maseczkę, ale do stosowania tradycyjnego, wole jednak myć włosy szamponem (uwielbiam rosyjskie). Pozdrawiam, K.

    OdpowiedzUsuń