
Złamałam się, BB Kremy nadciągały na mnie z każdej strony. Gdziekolwiek bym weszła- wizaż, blogi, youtube, to każdy je miał i chwalił. Więc zaczęłam się wczytywać i złożyłam zamówienie, przy okazji skuszone zostały moje dwie przyjaciółki.
Zamówienie zostało wysłane równo tydzień temu, a już dziś mam je w łapkach
Zamawiałam na ebayu- mój pierwszy zakup w tym serwisie :D, trafiła mi się aukcja z darmową wysyłką, ale nie było mowy o żadnych gratisach. Podliczając ceny u różnych sprzedawców, ta opcja wydała mi się najkorzystniejsza.

Pierwsze co mnie zaskoczyło i ucieszyło, to zabezpieczenie paczki, mały, ale solidny kartonik, w środku pudełeczka Misshy owinięte w folię bąbelkową, a do tego jeszcze piankowe kuleczki jak w lushu. Wybrałam kartoniki i poszukałam swojego odcienia.
Bardzo podoba mi się proste, a jednocześnie eleganckie opakowanie kremu(podkładu?). Zapach cudny. Krycie jest według mnie wystarczające, naturalny lekki, kremik

. Wystarczyła jedna warstwa i puder( Mineral Booster moją nową miłością, ale o tym wkrótce).
Porównanie Misshy z podkładami płynnymi:
Od lewej: Missha Perfect Cover numer 21, Kobo Matt Make up numer 101- Ivory, Dermacol odcień 212.Cieszę się, że nie wzięłam odcienia 13, ponieważ były chyba zbyt blady i z tego co widziałam na swatchach- zbyt różowy. W tym tygodniu powinna przyjść kolejna paczka, tym razem ze skin79.

Jaką miłą niespodziankę miałam, gdy chciałam wyrzucić kartonik, a tam 3 maseczki w prezencie.
Maseczki Green Tea, Lemon i Potato, sobie zostawiam Green Tea. Dobrze, że zarówno opakowaniu podkładu jak i maseczek oprócz mróweczek piszą po naszemu tj. po angielsku, ale da się zrozumieć :)
Niestety na tubeczce Misshy są już same mróweczki,ale wszelkich informacji możemy się dowiedzieć z kartonika.
Tym sposobem w moim pokoju przybyło pudełko z kosmetykami do odbioru wysyłki. Pudełko jest całkiem nieźle wypełnione. W tym tygodniu liczę, że większość kosmetyków trafi do prawowitych właścicielek :) Część już jest w drodze.
Mój biedny listonosz ma jeszcze tylko 2 paczki do przyniesienia i dam mu spokój na jakiś czas.