Moi drodzy, spieszę z wiadomością, że po raz pierwszy od dłuższego czasu poniosło mnie na zakupach. Chodzi o wyprzedaż pielęgnacji w rossmannie. Jakie są zasady? Wybieramy min. dwa produkty z kategorii maseczki do twarzy, maseczki do włosów, pielęgnacja ciała i dłoni i paznokci. To uprawnia nas do zniżki -40%. Natomiast jeśli należymy do klubu Rossmann to zniżka jaka nabije się przy kasie to aż -49%!! Uwaga, klubowicze z większej zniżki mogą skorzystać tylko raz! Promocja trwa do 30.08.2017r.
PS. To tylko część zakupów, dokupiłam jeszcze ze dwie odżywki ;) A Wy co kupiliście na wyprzedaży?
niedziela, 27 sierpnia 2017
sobota, 8 kwietnia 2017
NIE polecam Wam tej maski- maska profesjonalny 3-etapowy zabieg Hydrodermabrazja & Kriolifting Eveline.
W tym tygodniu w Drogerii Natura była przecena na maseczki w saszetkach. Zainteresowałam się m.in. maseczką Eveline 3 etapową- były możliwe dwa warianty- rozgrzewająca i chłodząca. Zdecydowałam się na zakup jednej i gdyby się sprawdziła, kupiłabym drugą.
Oto co obiecuje nam producent:
Eveline maseczka - profesjonalny 3-etapowy zabieg Hydrodermabrazja & Kriolifting:
Salon Esthetic to linia 3-etapowych zabiegów wykorzystujących mechanizmy i formuły oddziaływania na skórę gwarantując wielowymiarową poprawę wyglądu i kondycji cery normalnej i mieszanej.
Hydrodermabrazja złuszczając zewnętrzne warstwy naskórka, dostarcza w głąb skóry substancje odżywcze i odmładzające. Poprawia koloryt cery, redukuje niedoskonałości oraz silnie nawilża.
Kriolifting wykorzystuje biostymulację oddziaływania zimna na skórę. Zwiększa mikrokrążenie i dystrybucję składników aktywnych. Przywraca skórze prawidłowe napięcie dzięki czemu kontury twarzy nabierają wyrazistości.
Zabieg odbywa się w 3 etapach- 1 to peeling, nakładamy na twarz, wmasujemy i zostawiamy na 2 min- zmywamy. Następnie na 10 min nakładamy maseczkę, jej resztki usuwamy wacikiem i nakładamy serum, pozostawiamy do wchłonięcia.
Jakie są moje wrażenia? Peeling- nie chłodzi, kompletnie nie czuję jakiegokolwiek efektu, zawiera lekkie drobinki. Maska- nie zawróciła mi w głowie, ciężko było usunąć resztki, poczułam lekkie pieczenie twarzy. Serum- wchłania się do lepkiej powłoki na twarzy.
Ogólne wrażenia? Na mojej twarzy pojawiły się czerwone plamki, szybko zmyłam resztki zabiegu żelem ziaja, jednak nawet teraz czuję, że na policzku i brodzie robią się podskórne gule. Zdecydowanie nie polecam- szkoda zdrowia i pieniędzy, w podobnej cenie kupowałam kiedyś 3 etapowe zabiegi dax, które są genialne, warto też sięgnąć po maseczki węglowe bielendy.
Oto co obiecuje nam producent:
Eveline maseczka - profesjonalny 3-etapowy zabieg Hydrodermabrazja & Kriolifting:
Salon Esthetic to linia 3-etapowych zabiegów wykorzystujących mechanizmy i formuły oddziaływania na skórę gwarantując wielowymiarową poprawę wyglądu i kondycji cery normalnej i mieszanej.
Hydrodermabrazja złuszczając zewnętrzne warstwy naskórka, dostarcza w głąb skóry substancje odżywcze i odmładzające. Poprawia koloryt cery, redukuje niedoskonałości oraz silnie nawilża.
Kriolifting wykorzystuje biostymulację oddziaływania zimna na skórę. Zwiększa mikrokrążenie i dystrybucję składników aktywnych. Przywraca skórze prawidłowe napięcie dzięki czemu kontury twarzy nabierają wyrazistości.
Zabieg odbywa się w 3 etapach- 1 to peeling, nakładamy na twarz, wmasujemy i zostawiamy na 2 min- zmywamy. Następnie na 10 min nakładamy maseczkę, jej resztki usuwamy wacikiem i nakładamy serum, pozostawiamy do wchłonięcia.
Jakie są moje wrażenia? Peeling- nie chłodzi, kompletnie nie czuję jakiegokolwiek efektu, zawiera lekkie drobinki. Maska- nie zawróciła mi w głowie, ciężko było usunąć resztki, poczułam lekkie pieczenie twarzy. Serum- wchłania się do lepkiej powłoki na twarzy.
Ogólne wrażenia? Na mojej twarzy pojawiły się czerwone plamki, szybko zmyłam resztki zabiegu żelem ziaja, jednak nawet teraz czuję, że na policzku i brodzie robią się podskórne gule. Zdecydowanie nie polecam- szkoda zdrowia i pieniędzy, w podobnej cenie kupowałam kiedyś 3 etapowe zabiegi dax, które są genialne, warto też sięgnąć po maseczki węglowe bielendy.
1/10
Tym samym maseczka trafia do kategorii KIT 2017.
czwartek, 16 lutego 2017
Belle Epoque s01e01
Reklamy Belle Epoque dopadły mnie już w listopadzie i dosłownie oczarowały, nie wiedziałam kiedy będzie premiera, ale już w grudniu okazało się, że na premierę trzeba będzie czekać aż do lutego.
Piosenka Talking Heads chyba już na zawsze będzie mi się kojarzyła z tymi reklamami.
Im bliżej do premiery, tym więcej reklam było wszędzie- w radiu, w telewizji, mój tata stwierdził, że jak jeszcze raz zobaczy fragment, to chyba wyrzuci telewizor przez okno.
W dniu premiery serial był reklamowany w tvn24, faktach itp. wywiady z aktorami.
Z niecierpliwością włączyłam telewizor o 21.30 i poczułam jakby ktoś przebił balonik igłą. Ktoś mnie oszukał! Serial wcale nie był taki dobry. Owszem, obsada całkiem niezła, ale mam wrażenie, że po opłaceniu czołowych gwiazd nie starczyło na resztę aktorów.
Zresztą czołówka też nie zagrała jakoś super wspaniale. Jakoś tak płasko i sztucznie. Jak w szkolnym teatrzyku. Jeżeli mam porównywać, to z nowych, polskich seriali dużo lepiej wypadł Belfer, w którym zarówno gwiazdorzy, jak i młodzi aktorzy gali świetnie.
W Belle Epoque każdy odcinek jest inną zagadką kryminalną, w dodatku pierwszy odcinek był tak skonstruowany, że zagadka nawet nie zaczęła jeszcze wciągać, a już się rozwiązała.
Czy obejrzę? Raczej nie będę oglądała co tydzień, być może kiedyś obejrzę jeszcze jakieś odcinki, ale chwilowo serialowi podziękuję. Z tego co dowiedziałam się w swoim otoczeniu, to nie jestem odosobniona w takiej opinii.
Piosenka Talking Heads chyba już na zawsze będzie mi się kojarzyła z tymi reklamami.
Im bliżej do premiery, tym więcej reklam było wszędzie- w radiu, w telewizji, mój tata stwierdził, że jak jeszcze raz zobaczy fragment, to chyba wyrzuci telewizor przez okno.
W dniu premiery serial był reklamowany w tvn24, faktach itp. wywiady z aktorami.
Z niecierpliwością włączyłam telewizor o 21.30 i poczułam jakby ktoś przebił balonik igłą. Ktoś mnie oszukał! Serial wcale nie był taki dobry. Owszem, obsada całkiem niezła, ale mam wrażenie, że po opłaceniu czołowych gwiazd nie starczyło na resztę aktorów.
Zresztą czołówka też nie zagrała jakoś super wspaniale. Jakoś tak płasko i sztucznie. Jak w szkolnym teatrzyku. Jeżeli mam porównywać, to z nowych, polskich seriali dużo lepiej wypadł Belfer, w którym zarówno gwiazdorzy, jak i młodzi aktorzy gali świetnie.
W Belle Epoque każdy odcinek jest inną zagadką kryminalną, w dodatku pierwszy odcinek był tak skonstruowany, że zagadka nawet nie zaczęła jeszcze wciągać, a już się rozwiązała.
Czy obejrzę? Raczej nie będę oglądała co tydzień, być może kiedyś obejrzę jeszcze jakieś odcinki, ale chwilowo serialowi podziękuję. Z tego co dowiedziałam się w swoim otoczeniu, to nie jestem odosobniona w takiej opinii.
środa, 8 lutego 2017
Projekt Denko Styczeń 2017- Miodowe mydło do włosów, liście manuka i reszta :)
Do rzeczy, styczeń wykorzystałam zarówno na zużywanie produktów, które stały od dawna, jak i nowości.
-ziaja żel do mycia twarzy liście manuka- zachwycona pastą do mycia twarzy z tej serii zakupiłam WSZYSTKO, niestety większość nie podpasowała i trafiła do szafki, postanowiłam je stopniowo zużywać i muszę powiedzieć, że ten żel jest bardzo dobry do demakijażu.
-ziaja pasta do mycia twarzy liście manuka-mój absolutny hit, chyba to już trzecie opakowanie, uwielbiam!
-ziaja intima- te w białych opakowaniach bardzo lubię, natomiast te w przezroczystych nie polecam!
-ziaja sopot spa- mieszane uczucia. Zwykle używam koziego mleka, tutaj uwiódł mnie zapach, przypomina wakacje nad morzem i krem po opalaniu. Niestety opakowanie jest badziewne, cienki plastik, dodatkowo mam wrażenie, że żel nieco wysusza skórę.
-Babuszka Agafia- miodowe mydło do ciała i włosów. Zacznijmy od plusów- dobrze oczyszcza włosy, po wyschnięciu nie plączą się i są błyszczące, niestety zapach...Zapach jest niby miodowy, utrzymuje się długo po myciu, a mi przypomina... Końskie bąki...Nie kupię ponownie
-Kallos Latte- nie muszę przedstawiać tej maseczki, tym razem małe opakowanie, żeby zużywać pozostałe zapasy :)
wtorek, 7 lutego 2017
Jak robić zakupy z głową?
Dzisiaj będzie wpis pogadankowy :) Na wstępie, chcę od razu zaznaczyć, że mimo iż zdarza mi się kupować dużo, to nigdy nie otarłam się nawet o prawdziwy zakupoholizm( wbrew adresowi i tytułowi bloga). Co więcej, od mniej więcej dwóch lat nienawidzę zakupów- zwłaszcza ubraniowych. Jeśli tylko mam możliwość zamawiam online, wyprawa do sklepu, w tłum ludzi jest dla mnie mordęgą.
Kolejna zmiana,
zakupy w drogerii zamieniłam na zakupy w sklepach z rzeczami do domu
typu ikea, pepco itp. staram się jednak robić je w tygodniu, późnym
wieczorem, żeby ominąć tzw „godziny szczytu”
Jak już kiedyś
wspominałam zdarzało mi się mieć bardzo duże zapasy kosmetyków,
pięć otwartych maseczek czy szamponów do włosów to była norma.
Niestety sporo kremów, balsamów itp. musiałam wywalać ze względu
na przeterminowanie się produktu. Powiedziałam STOP!
Teraz również
zdarza mi się kupić 3-4 szampony naraz, ale mam jedną zasadę-
otwieram TYLKO jeden. Reszta czeka w szafce, dopóki nie zużyję
tego co mam.
W moim przypadku
robienie zapasów jest również oszczędnością- co prawda kupię
te 3 żele, czy kilka butelek szamponu, ale za to przez co najmniej
miesiąc-dwa nie muszę przychodzić do drogerii po uzupełnienie
zapasów. A wiecie czym się takie uzupełnienie skończy? Na pewno
każda z Was miała sytuację, że idzie po żel pod prysznic, a
wychodzi z siatą zakupów i rachunkiem na kilkadziesiąt złotych.
Ja mam tak zwłaszcza w Rossmannie i sklepach Ziai :) zwłaszcza, że
w Ziai wszystko wydaje się bardzo tanie, dopiero przy kasie
następuje otrzeźwienie.
Bardzo często gdy kosmetyk mi nie podpasuje staram się go używać do innych celów. Odżywka zbyt skleja włosy? Nada się na żel do golenia, krem do rąk możemy użyć jako krem do stóp itp :)
Bardzo często gdy kosmetyk mi nie podpasuje staram się go używać do innych celów. Odżywka zbyt skleja włosy? Nada się na żel do golenia, krem do rąk możemy użyć jako krem do stóp itp :)
Moje działania
przynoszą skutek, dużo mniej produktów się marnuje, dużo więcej
pieniędzy zostaje na koncie, a ja pozbywam się napoczętych
produktów ZUŻYWAJĄC je, a nie WYWALAJĄC. A Wy jakie macie triki
na zakupy kosmetyczne?
sobota, 28 stycznia 2017
Farba niewypał, czyli Syoss Intensywna miedź.
Post ku przestrodze. Gdy moje odrosty zaczęły razić w oczy poszłam do rossmanna po farbę. Niestety moja Joanna nie była dostępna, zakupiłam więc Syoss Intensywna Miedź 6.77. Kolor na opakowaniu mnie urzekł. Był taki:
One są brązowe z rudą poświatą, a nie RUDE. Plus tej farby jest taki, że nie wypłukuje się podczas mycia włosów, co dla mnie jest jednocześnie minusem, bo będę długo wracać do rudych włosów. NIGDY WIĘCEJ!
Postępowałam zgodnie z instrukcją, nałożyłam farbę na włosy, odczekałam stosowny czas. Zmyłam farbę i.... halo, te włosy wyszły dziwnie ciemne. Mieszanka w miseczce była jasna i ognista, a na włosach, hmm...
Gdy włosy wyschły, załamałam się, to bardziej mahoń niż miedź. A oto efekt(zdjęcie z lampą i latarką)
A oto zdjęcie bez lampy.
One są brązowe z rudą poświatą, a nie RUDE. Plus tej farby jest taki, że nie wypłukuje się podczas mycia włosów, co dla mnie jest jednocześnie minusem, bo będę długo wracać do rudych włosów. NIGDY WIĘCEJ!
sobota, 21 stycznia 2017
Maseczka oczyszczająca do twarzy Deep Detox firmy Floresan
Jeżeli ktoś czytał post o grudniowym denku, to wspominałam tam o moim ostatnim hicie- maseczce oczyszczającej do twarzy deep detox Floresan.
Kupiłam ją na próbę w Siberice, mieli akurat promocję mikołajkową chyba -25%. Za saszetkę 15 ml zapłaciłam niecałe 2 zł. Pierwsza saszetka była zużywana na dwa razy.
Bardzo przypadła mi do gustu, mam wrażenie, że oczyściła pory, pozostawiła twarz odprężoną i miękką. Podczas kolejnej wizyty kupiłam już 3 saszetki tej maseczki.
Sprawdziła się również do zadania specjalnego, ostatnio używałam nowego podkładu, który zrobił mi małą krzywdę, zapchał mnie stasznie i powstały na twarzy duże gule i podskórne grudki. Nałożyłam na oczyszczoną skórę calutką saszetkę maseczki i pozostawiłam na 25 min. Następnego dnia zaczerwienienia zniknęły, a gule i pryszcze były ewidentnie zmniejszone. Z pewnością będę wracać do tej maseczki, bo za tą cenę to absolutny hit, szkoda tylko, że nie ma jej w tubkach, a może jest gdzieś, a do Polski są importowane tylko saszetki? Bardzo polecam!
Kupiłam ją na próbę w Siberice, mieli akurat promocję mikołajkową chyba -25%. Za saszetkę 15 ml zapłaciłam niecałe 2 zł. Pierwsza saszetka była zużywana na dwa razy.
Bardzo przypadła mi do gustu, mam wrażenie, że oczyściła pory, pozostawiła twarz odprężoną i miękką. Podczas kolejnej wizyty kupiłam już 3 saszetki tej maseczki.
Sprawdziła się również do zadania specjalnego, ostatnio używałam nowego podkładu, który zrobił mi małą krzywdę, zapchał mnie stasznie i powstały na twarzy duże gule i podskórne grudki. Nałożyłam na oczyszczoną skórę calutką saszetkę maseczki i pozostawiłam na 25 min. Następnego dnia zaczerwienienia zniknęły, a gule i pryszcze były ewidentnie zmniejszone. Z pewnością będę wracać do tej maseczki, bo za tą cenę to absolutny hit, szkoda tylko, że nie ma jej w tubkach, a może jest gdzieś, a do Polski są importowane tylko saszetki? Bardzo polecam!czwartek, 19 stycznia 2017
Grudniowe denko 2016
Dawno, dawno temu kupowałam dużo. Często robiłam zapasy, otwierałam kilka opakowań, a potem marnowałam wieeele produktów, bo nie nadążałam ich zużyć nim się zepsuły. Później nauczyłam się kupować z głową, owszem czasami kupię torbę produktów, ale o tym zrobimy może oddzielnego posta.
Wracając do tematu, już w grudniu postanowiłam zużyć zalegające u mnie kosmetyki, żeby móc używać czegoś nowego. W końcu po co mi pięć otwartych szamponów, pięć żeli itp. Niestety mamy połowę stycznia, a ja w międzyczasie zgubiłam dwa zużyte produkty. Co udało mi się zużyć do końca?
-żel pod prysznic balea meereres-rauschen mit limetten und minz duft: kupiłam go w piękny, upalny dzień w drogerii DM w Budapeszcie. Bardzo go oszczędzałam, bo uwielbiałam jego zapach! Żaden z żeli nie był tak idealny na upały jak limonka i mięta, wróciłam do niego w grudniu i przypominał mi wakacje. Zdecydowanie hit!
-krem do rąk Vaseline intensive care, healthy hands stronger nails- będzie krótko, bo krem już raczej się na blogu nie pojawi, kupiony w promocji, ale i tak kosztował nieco więcej niż moje zwykłe kremy, zdecydowany kit. Rozmazuje się na rękach, niby nie zostawia bardzo tłustego filmu. Nie nawilża dobrze, wręcz mam wrażenie, że wysusza skórę dłoni.
-szampon do włosów czarna kąpiel agafii- rewelacja! to już chyba moje piąte lub czwarte opakowanie, powstrzymuje wypadanie włosów, przyspiesza wzrost, dokładnie myje, nie powoduje przetłuszczania. Uważajcie na cenę, w jednej drogerii na przecenie płaciłam 14 zł za małą buteleczkę, a w Siberice w podziemiach Dworca Centralnego 6-8 zł.
-szampon do włosów Elseve Magiczna Moc Olejków- raczej kit. Zawiodłam się, spodziewałam się efektu wow, a on ani nie robi krzywdy, ani nie pomaga. Zwykłe myjadło do włosów
-podkład ingrid cosmetics mineral silk&lift- absolutny hit, nie będę pisała dlaczego, bo planuję recenzję na blogu, już wkrótce!
-maseczka oczyszczająca deep detox firmy floresan- hit! recenzja na blogu już w tym tygodniu!
-inglot cień do powiek freedom system AMC Shine 118- zwykły cień, podstawa makijażu oczu, chyba pierwszy zużyty do ostatniego pyłka cień, brak na zdjęciu
-alantan dermoline krem do rąk( TAKI- brak na zdjęciu)- na pewno lepszy od kremu vaseline, w dodatku bardzo wydajny, niestety raczej do niego nie wrócę, nie poprawiał mojej bardzo problematycznej skóry dłoni.
Wracając do tematu, już w grudniu postanowiłam zużyć zalegające u mnie kosmetyki, żeby móc używać czegoś nowego. W końcu po co mi pięć otwartych szamponów, pięć żeli itp. Niestety mamy połowę stycznia, a ja w międzyczasie zgubiłam dwa zużyte produkty. Co udało mi się zużyć do końca?
-żel pod prysznic balea meereres-rauschen mit limetten und minz duft: kupiłam go w piękny, upalny dzień w drogerii DM w Budapeszcie. Bardzo go oszczędzałam, bo uwielbiałam jego zapach! Żaden z żeli nie był tak idealny na upały jak limonka i mięta, wróciłam do niego w grudniu i przypominał mi wakacje. Zdecydowanie hit!
-krem do rąk Vaseline intensive care, healthy hands stronger nails- będzie krótko, bo krem już raczej się na blogu nie pojawi, kupiony w promocji, ale i tak kosztował nieco więcej niż moje zwykłe kremy, zdecydowany kit. Rozmazuje się na rękach, niby nie zostawia bardzo tłustego filmu. Nie nawilża dobrze, wręcz mam wrażenie, że wysusza skórę dłoni.
-szampon do włosów czarna kąpiel agafii- rewelacja! to już chyba moje piąte lub czwarte opakowanie, powstrzymuje wypadanie włosów, przyspiesza wzrost, dokładnie myje, nie powoduje przetłuszczania. Uważajcie na cenę, w jednej drogerii na przecenie płaciłam 14 zł za małą buteleczkę, a w Siberice w podziemiach Dworca Centralnego 6-8 zł.
-szampon do włosów Elseve Magiczna Moc Olejków- raczej kit. Zawiodłam się, spodziewałam się efektu wow, a on ani nie robi krzywdy, ani nie pomaga. Zwykłe myjadło do włosów
-podkład ingrid cosmetics mineral silk&lift- absolutny hit, nie będę pisała dlaczego, bo planuję recenzję na blogu, już wkrótce!
-maseczka oczyszczająca deep detox firmy floresan- hit! recenzja na blogu już w tym tygodniu!
-inglot cień do powiek freedom system AMC Shine 118- zwykły cień, podstawa makijażu oczu, chyba pierwszy zużyty do ostatniego pyłka cień, brak na zdjęciu
-alantan dermoline krem do rąk( TAKI- brak na zdjęciu)- na pewno lepszy od kremu vaseline, w dodatku bardzo wydajny, niestety raczej do niego nie wrócę, nie poprawiał mojej bardzo problematycznej skóry dłoni.
środa, 4 stycznia 2017
Bioaqua Skin Care Carbonated Bubble Clay Mask- czyli maseczka bąbelkująca z aliexpress...
Jeżeli nie lubicie dużej ilości tekstu, to od razu na wstępie powiem Wam, że UWIELBIAM tą maseczkę! Widziałam link do tej maseczki na facebookowej grupie, oto on i stwierdziłam, że zobaczę o co tyle szumu.
Za maseczkę zapłaciłam 3,69$ i doszła do mnie pod koniec wakacji, byłam jej bardzo ciekawa, więc od razu się do niej zabrałam.
Myślałam, że nie wytrzymam i zaraz ją zmyję- musicie się przygotować, na to, iż pierwsze użycie nie będzie bardzo komfortowe. Przynajmniej dla mnie i dla mojego testera w postaci taty.
Czemu? Maseczka po nałożeniu zaczyna się utleniać i "puchnąć" pojawia się na twarzy piana, a my czujemy "gilgotanie". Za pierwszym razem trzymałam ją bardzo krótko, później stopniowo wydłużałam czas do 20-30 min.
Uwielbiam ją zwłaszcza w przed kobiecymi dniami, gdy zaczynają się szykować na twarzy małe niespodzianki, ona je łagodzi i powoduje, że nie mają szansy się rozwinąć.
Skóra ma ujednolicony koloryt i jest taka mięciutka, idealnie gładka, a wystarczy jeszcze dodać jakiś fajny krem nawilżający, istne SPA. Skład:
water, kaolin, glycerin, propylene glycol, cerylstearyl alcohol, hydrolysis placenta (pig) proteins, oats (avena sativa) ß- glucan, jojoba (simmondsia chinesis) seed oil, bisabolol, North American gold subaequale (ham-amelis virginiana) extract, cetyl phosphate, potassium, purslane (portulaca oleracea) extract, carbomer, triethanolamine PH, sodium acrylate / acrylic acid copolymer taurate, methylisothiazolinone, sodium hyaluronate, EDTA disodium, fragrance.
Pamiętajcie o jednym- kupując kosmetyki z Chin robicie to na własną odpowiedzialność, dlatego warto jest wcześniej wykonać próbę uczuleniową!Podsumowując-
Jedna z moich ulubionych maseczek, zmniejszyła wągry, łagodzi wyskakiwanie pryszczy, wygładza skórę, zmiękcza, nie mam po niej żadnych uczuleń i co najważniejsze- jest bardzo wydajna!
I na koniec bonus- królewna Fiona w masce :)
niedziela, 25 grudnia 2016
Cudowny olejek Andrea- wynalazek na porost włosów z aliexpress.
O olejku Andrea usłyszałam na początku roku, dużo czytałam na ten temat, w sieci pojawiało się wiele sceptycznych opinii na ten temat- nieznany skład, nieznane warunki produkcji itp. Widziałam również kilka recenzji i zdjęć z opisem efektów. Oczywiście każdy działa na własną odpowiedzialność, stwierdziłam więc, że zaryzykuję, bo to tylko włosy- najwyżej odrosną.
| Startujemy! |
Przeszukałam facebookowe grupy i aliexpress, znalazłam polecanego sprzedawcę i kliknęłam. Ponieważ tracking nie działał, a czas upływał, kliknęłam na drugi olejek u innego sprzedawcy, jednak okazało się, że z wysyłką tej paczki też był problem. Ostatecznie doszła do mnie nierejestrowana paczka z pierwszego zamówienia ;) Musicie wiedzieć, że bardzo dużo sprzedawców oferuje podróbki olejku, rozwodnione, które nie dadzą efektu jaki byśmy chcieli. Oryginalna andrea pachnie imbirem i nutką cytryny, jest żółta i oleista. Niestety zaginęły gdzieś pliki ze zdjęciami produktu, podaję więc link do aukcji. Powyżej macie zdjęcie włosów przed kuracją.
| Po 3 tygodniach stosowania |
Jak stosować olejek? Dużo dziewczyn pisze, że olejek wciera bezpośrednio w skórę, bądź dodaje do wcierki Jantar. Ja wyszłam z założenia, że skoro i tak nakładam na włosy coś niewiadomego pochodzenia, to zrobię to zgodnie z instrukcją. A zgodnie z instrukcją należy dodać 3 ml na każde 100 ml produktu. Żeby wykonać próbę kupiłam buteleczkę podróżną, odlałam szampon, olejek i wymieszałam. Włosy myję co drugi dzień, podczas mycia starałam się masować skórę głowy. Co ważne nie stosowałam żadnych wcierek, maseczek i szamponów powodujących przyrost włosów, efekt jest zasługą wyłącznie olejku. Włosy rosły jak szalone, ale i tak nie mam z tym problemu. Jednak moim największym problemem jest wypadanie włosów, zwłaszcza gdy moja tarczyca ma humorki. Po miesiącu terapii andreą nie widziałam żadnych włosów na szczotce. Gdy skończył się miesiąc zrobiłam przerwę( która się przedłużyła), teraz planuję powrót do olejku. Muszę przyznać, że jest on niezwykle wydajny, mam jeszcze trochę w opakowaniu, a kosztowało 1,92$( teraz taniej).Stosowanie takich produktów to decyzja każdej z nas, jednak moje odczucia są pozytywne i polecam odważnym :)
niedziela, 18 grudnia 2016
Keratynowe prostowanie włosów- cocochoco
Podczas podcinania włosów zauważyłam w moim salonie fryzjerskim plakat informujący o keratynowym prostowaniu włosów. Podpytałam się na czym to polega, ile może utrzymywać się efekt na włosach i...zapytałam o cenę. Niestety cena zwala z nóg, w moim przypadku byłoby to 700 zł...
I tak minęło kilka miesięcy, aż zupełnie przypadkiem trafiłam na wizażu na temat keratynowego prostowania włosów w domu. Poczytałam, porównywałam zestawy i zakupiłam zestaw cocochoco. Wybaczcie bo dokładnej ceny już nie pamiętam, ale kosztował ok 170 zł i zużyłam nieco ponad połowę produktów.
Zabieg
Przed zabiegiem należy włosy umyć mocno oczyszczającym szamponem, ja miałam dodany w zestawie. Wiem, że na zdjęciu włosy wyglądają na zniszczone, ale one po prostu strasznie się puszą ;)
Skopiowałam Wam instrukcję ze strony producenta:
SPOSÓB WYKONANIA ZABIEGU
W SKRÓCIE:
- Włosy należy umyć dwukrotnie, używając do tego profesjonalnego OCZYSZCZAJĄCEGO SZAMPONU COCOCHOCO
- Obficie spłukujemy włosy wodą, a następnie osuszamy ręcznikiem, delikatnie je ugniatając
- Suszymy włosy przy użyciu suszarki nastawionej na średnią temperaturę nawiewu
- Przeczesujemy włosy bardzo dokładnie, upewniając się, że każde pasmo jest dokładnie rozczesane
- Przed aplikacją alezy mocno potrząśnąć butelką preparatu, w celu dokładnego rozmieszania produktu COCOCHOCO
- dzielimy włosy na partie i nakładamy keratynę COCOCHOCO przy użyciu pędzelka- dokładnie partia po partii, ok. centymetr od ich cebulek
- Do zabiegu potrzebujemy od 50 do 80 ml keratyny- w zależności o długości i grubości włosów
- Tak nałożony produkt trzymamy na włosach około 20- 30 minut
- Nastepnie suszymy włosy używając suszarki nastawionej na średnią temperaturę nawiewu, prawie do ich całkowietego wyschnięcia
- Do zabiegu należy użyć CERAMICZNEGO żelazka fryzjerskiego (prostownicy) rozgrzanego do temperatury 230° C
- Prostujemy każde pasmo włosów kilkukrotnie- bardzo dokładnie, partia po partii (od 3-5 razy w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać)
- Uwaga. Poinformujcie Państwo Klientkę, aby nie myła włosów przez okres od dwóch do trzech dni po wykonanej kuracji oraz, że w celu utrzymania optymalnego efektu zabiegu, powinna stosować pozostałe profesjonalne kosmetyki z gamy CocoChoco do codziennej pielęgnacji: Szampon bez soli SLS oraz Bezsilikonową Keratynową Odżywkę lub regeneracyjną Keratynową Maskę CocoChoco Professional.
- myjemy włosy szamponem oczyszczającym
- suszymy
- nakładamy treatment
- suszymy prawie do wyschnięcia
- prostujemy
Należy pamiętać, że włosów po zabiegu nie możemy myć i związywać przez 2-3 dni, dlatego zabieg najlepiej robić w weekend!
Po zabiegu
Włosy tuż po zabiegu są idealnie gładkie, proste, lśniące. Koleżanki z pracy były zachwycone, wszystkie się pytały co zrobiłam z włosami. Moje marzenie o włosach gładkich jak włosy Rachel z Przyjaciół zostało spełnione :) Chociaż mój chłopak stwierdził, że woli "puchate włosy".
Po pierwszym myciu
Włosy po pierwszym myciu nie były już idealnie gładkie, co widać na zdjęciu, ale jednak widać różnicę między ich niesfornością przed zabiegiem i po.
Opinia
Jeżeli mam być szczera to zabieg nie urzekł mnie na tyle żeby go powtarzać regularnie, mam w planach kolejną próbę, ale zdjęcia powyżej są sprzed ponad roku. Jako plusy muszę wskazać, że włosy zostały ujarzmione. Nawet jeśli umyłam je tuż przed snem, to nie budziłam się rano z szopą, którą musiałam układać na szczotce. Wystarczyło wstać, uczesać się i fryzura gotowa.
Ale żeby nie było tak słodko, to musiałam dużo częściej myć włosy. Moje włosy nie przetłuszczają się mocno, myję je zwykle co drugi dzień, natomiast po zabiegu musiałam myć je codziennie. W dodatku już po południu wyglądały na przetłuszczone, jakbym nie myła ich kilka dni.
Z pewnością jeżeli będę próbowała zabiegu jeszcze raz, to wykonam go jak najdalej od skóry głowy, spróbuję np. w połowie długości. Keratyna wypłukuje się w zależności od rodzaju włosa, u mnie efekt trwał ok 5-7 tygodni, więc dosyć krótko. Na niektórych włosach efekt trwa podobno nawet do 3-6 miesięcy! Ogólnie jeśli chodzi o zabieg wykonany w domu, jestem zadowolona, gdybym, wydała na niego ponad 700 zł, poczułabym się zawiedziona.
wtorek, 13 grudnia 2016
Pomysły na prezent dla NIEGO- poradnik dla NIEJ
Poprzedni poradnik dotyczył prezentów dla NIEJ, teraz przejdźmy do pomysłów na prezent dla NIEGO:
1. Książki
Prezent idealny dla każdej osoby czytającej. Najlepiej trafić w gust czytelniczy obdarowanego. Panowie z mojego otoczenia uwielbiają książki historyczne, podróżnicze, reportaże w wydawnictwa Czarne i kryminały Krajewskiego.
2. Termos
Idealny prezent jeśli ktoś dużo podróżuje, spędza czas na zewnątrz np. w pracy, na rybach czy na grzybach.
3. Zegarek
Podobno szczęśliwi czasu nie liczą, ale męski zegarek oprócz funkcji praktycznej pełni funkcję biżuterii.
4. Narzędzia
Jeżeli On jest majsterkowiczem, doskonałym pomysłem będzie zestaw narzędzi, skrzynka na narzędzia, suwmiarka itp.
5. Przejażdżka wyścigówką:
Na rynku można wykupić usługę przejażdżki wyścigówką, teraz każdy pan może poczuć się jak Kubica.
6. Gry komputerowe:
Muszę przyznać, że mam w swoim otoczeniu kilku graczy, jednak ja zupełnie się nie znam na grach, tutaj najlepiej podpatrzeć/podpytać o wymarzone tytuły, jeden lubi fifę, inny wiedźmina, a inny gry oparte na horrorach.
7. Perfumy:
Podobnie jak w prezentach dla Niej warto skorzystać z ofert perfumerii internetowych, chociaż już od paru lat drogerie typu rossmann, hebe czy superpharm też starają nie zostawać w tyle z promocjami.
8. Akcesoria wędkarskie
Jeżeli Wasz mężczyzna jest wędkarzem, warto zakupić mu akcesoria wędkarskie, nowy kołowrotek, wędkę, albo po prostu wykupić voucher do ulubionego sklepu.
9. Ciepły szalik, czapka
Bardzo praktyczny prezent, z pewnością się przyda, a większość mężczyzn nie przyzna się, że go potrzebuje ;)
10. Akcesoria kempingowe
Jeżeli macie w swoim otoczeniu urodzonego turystę, który lubi wypady pod namiot warto mu dokupić brakujący sprzęt karimata, dobry śpiwór, może kuchenka turystyczna? Wybór jest ogromny, my w tym roku również planujemy wyjechać pod namiot :)
11. Ładowarki do telefonu
Smartfon jest obecnie bardzo przydatny w codziennych czynnościach, jednakże zwykle ma bardzo słabą baterię, warto ofiarować powerbank lub ładowarkę samochodową
12. Zestaw słuchawkowy
Skoro już o telefonach mowa, to dla zmotoryzowanych Panów doskonałym pomysłem jest zakup zestawu słuchawkowego.
13. Akcesoria do golenia
A może maszynka do golenia? Do wyboru szeroka gama elektrycznych i tradycyjnych, ostrza potrójne, poczwórne, ruchome głowice. Jeżeli obdarowany nie lubi elektrycznych golarek to może warto pomyśleć o ręcznie robionym pędzlu do golenia?
14. Portfel/etui na telefon
Bardzo dobry pomysł na prezent dla Pana, który lubi nosić portfel, znam takich co nie lubią i gotówkę/ karty noszą po kieszeniach. W takim wypadku warto pomyśleć o eleganckim etui na telefon
15.Aktówka
Świetny pomysł dla osoby, która nosi dużo papierów, a jednocześnie musi wyglądać elegancko. Sprawdzony osobiście prezent dla mojego Taty, który aktówki niszczy co jakiś czas.
1. Książki
Prezent idealny dla każdej osoby czytającej. Najlepiej trafić w gust czytelniczy obdarowanego. Panowie z mojego otoczenia uwielbiają książki historyczne, podróżnicze, reportaże w wydawnictwa Czarne i kryminały Krajewskiego.
2. Termos
Idealny prezent jeśli ktoś dużo podróżuje, spędza czas na zewnątrz np. w pracy, na rybach czy na grzybach.
3. Zegarek
Podobno szczęśliwi czasu nie liczą, ale męski zegarek oprócz funkcji praktycznej pełni funkcję biżuterii.
4. Narzędzia
Jeżeli On jest majsterkowiczem, doskonałym pomysłem będzie zestaw narzędzi, skrzynka na narzędzia, suwmiarka itp.
5. Przejażdżka wyścigówką:
Na rynku można wykupić usługę przejażdżki wyścigówką, teraz każdy pan może poczuć się jak Kubica.
6. Gry komputerowe:
Muszę przyznać, że mam w swoim otoczeniu kilku graczy, jednak ja zupełnie się nie znam na grach, tutaj najlepiej podpatrzeć/podpytać o wymarzone tytuły, jeden lubi fifę, inny wiedźmina, a inny gry oparte na horrorach.
7. Perfumy:
Podobnie jak w prezentach dla Niej warto skorzystać z ofert perfumerii internetowych, chociaż już od paru lat drogerie typu rossmann, hebe czy superpharm też starają nie zostawać w tyle z promocjami.
8. Akcesoria wędkarskie
Jeżeli Wasz mężczyzna jest wędkarzem, warto zakupić mu akcesoria wędkarskie, nowy kołowrotek, wędkę, albo po prostu wykupić voucher do ulubionego sklepu.
9. Ciepły szalik, czapka
Bardzo praktyczny prezent, z pewnością się przyda, a większość mężczyzn nie przyzna się, że go potrzebuje ;)
10. Akcesoria kempingowe
Jeżeli macie w swoim otoczeniu urodzonego turystę, który lubi wypady pod namiot warto mu dokupić brakujący sprzęt karimata, dobry śpiwór, może kuchenka turystyczna? Wybór jest ogromny, my w tym roku również planujemy wyjechać pod namiot :)
11. Ładowarki do telefonu
Smartfon jest obecnie bardzo przydatny w codziennych czynnościach, jednakże zwykle ma bardzo słabą baterię, warto ofiarować powerbank lub ładowarkę samochodową
12. Zestaw słuchawkowy
Skoro już o telefonach mowa, to dla zmotoryzowanych Panów doskonałym pomysłem jest zakup zestawu słuchawkowego.
13. Akcesoria do golenia
A może maszynka do golenia? Do wyboru szeroka gama elektrycznych i tradycyjnych, ostrza potrójne, poczwórne, ruchome głowice. Jeżeli obdarowany nie lubi elektrycznych golarek to może warto pomyśleć o ręcznie robionym pędzlu do golenia?
14. Portfel/etui na telefon
Bardzo dobry pomysł na prezent dla Pana, który lubi nosić portfel, znam takich co nie lubią i gotówkę/ karty noszą po kieszeniach. W takim wypadku warto pomyśleć o eleganckim etui na telefon
15.Aktówka
Świetny pomysł dla osoby, która nosi dużo papierów, a jednocześnie musi wyglądać elegancko. Sprawdzony osobiście prezent dla mojego Taty, który aktówki niszczy co jakiś czas.
piątek, 9 grudnia 2016
Mężczyźni nie rozumieją kobiet- 15 pomysłów na gwiazdkowe prezenty dla NIEJ, czyli krótki poradnik dla NIEGO
Dzień dobry! Dzisiaj chciałabym przywitać głównie panów. Jeżeli poszukujecie prezentów na gwiazdkę dla swoich dziewczyn/narzeczonych/żon/przyjaciółek/matek, to być może ten post będzie dla Was przydatny. Zebrałam 15 pomysłów na prezent, z którego ucieszy się statystyczna kobieta. Wiadomo, że nie wszystkie kobiety się malują, nie wszystkie lubią sport, ale myślę, że z tej listy uda się coś dopasować, przejdźmy więc do15 pomysłów na gwiazdkowe prezenty dla NIEJ:
1. Bon podarunkowy:
Obecnie
większość sklepów ma w swojej ofercie bony podarunkowe, ich zakup jest
zwykle bardzo prosty i szybki. Wystarczy wypełnić krótki formularz( w
niektórych firmach jest to pomijane) i zadeklarować wpłaconą kwotę.
Jest
to o tyle wygodne, że osoba obdarowana będzie mogła wykorzystać bon na
wybrany przez siebie produkt, w dodatku karty są zwykle bardzo
estetyczne, zawierają ozdobne grafiki i wyglądają lepiej niż zwykła
gotówka w kopercie.
Spośród szerokiego wachlarza ofert możemy mieć bony do drogerii, księgarni, sklepów z ubraniami, wnętrzarskie etc.
2. Kupon na usługi:
W
mojej okolicy wiele salonów fryzjerskich i kosmetycznych oferuje
świąteczne vouchery na usługi. To całkiem ciekawa opcja, gdyż nie każdy
zdecydowałby się na czekoladowy masaż, wyszukane zabiegi pielęgnacyjne
itp.
3. Pachnący prezent
Jednym
z najbardziej uniwersalnych prezentów są zapachowe świece, woski,
kominki do wosków itp. Na rynku jest ogromny wybór, a naprawdę chyba
bardzo mało kobiet pogardziłoby takim prezentem
4. Perfumy
Skoro
już o zapachach mowa, to jednym z najpopularniejszych prezentów są
perfumy. Najlepiej zakupić zapach ulubiony, bądź wyszukać jego nazwę i
kupić coś o podobnych nutach zapachowych. Jeżeli zdecydujemy się na
zakup w perfumerii internetowej( które mają rewelacyjne ceny!) to
polecam zdecydować się szybko, lub wybrać kuriera, możemy spędzić długi
czas w kolejce po odbiór prezentu ;)
5. Akcesoria do kąpieli
5. Akcesoria do kąpieli
Bardzo
uniwersalny prezent, ręcznie robione mydełka, różnorodne sole do
kąpieli, płyny, żele. Można kupić w zestawie lub skomponować własny
6. Zdjęcia, albumy
Bardzo
duża część kobiet jest sentymentalna, więc z chęcią otacza się ramkami
wypełnionymi zdjęciami przypominającymi najpiękniejsze chwile. Można
zdecydować się również na własnoręcznie wykonany album, fotoksiążkę czy
antyramę z kolażem zdjęć.
7. Ciepły kocyk
Milutki,
estetyczny kocyk to idealny towarzysz podczas zimowych wieczorów,
doskonały zarówno podczas czytania książki, jak i oglądania telewizji
8 Ubrania
Jeżeli
zdecydujecie się na ten krok, najlepiej znać konkretny fason/model/
rozmiar. Jeżeli nie wiecie co konkretnie kupić, polecam powrót do punktu
pierwszego. Ryzykowne jest pomylenie rozmiaru, zwłaszcza jeśli kupicie
za duży rozmiar. Ostatnio w rock radiu pewna pani płakała, bo chłopak
kupił jej majtki rozmiaru spadochronu...(gorzej jeśli pasowały ;) ) Bardzo bezpieczne są akcesoria, zwłaszcza rękawiczki skórzane, czapki, szaliki, kominy. Rozmiar jest bez znaczenia, ważne by trafić z kolorystyką.
9. Biżuteria
Kolczyki,
bransoletki, wisiorki, pierścionki, wybór jest przeogromny! Jeżeli
macie problem co konkretnego kupić wystarczy podpatrzeć w czym partnerka
zwykle chodzi. Nadal nie wiecie? Najlepiej wybierać klasyczne wzory z
małą ilością ozdób, będą pasować do wszystkiego.
10. Wyjazd weekendowy
Wyjazd
na weekend, zaplanowany od a do z? Baaardzo wiele kobiet o tym marzy,
wystarczy pomysł, rezerwacja bądź poszukanie odpowiedniej oferty
grupowej. Uśmiech obdarowanej- bezcenny!
11. Kolorówka
Dla
mężczyzn kraina wielkiej niewiadomej, bezgraniczne przestworza
tajemniczych mazideł i malowideł plemiennych... Ale! Podstawą do
dokonania dobrego zakupu jest podpytanie się koleżanki, bądź samej
obdarowywanej o czym konkretnie marzy. Ja tak zrobiłam w tym roku, mam
nadzieję, że mimo, iż znam kategorię produktu, to będę miała miłą
niespodziankę
12. Karnet na basen/fitness
Bardzo
kontrowersyjny prezent, musicie być pewni, że partnerka nie poczuje się
urażona i prezent będzie impulsem do wypełnienia postanowień
noworocznych.
13. Książka
Z
pewnością znacie lektury jakie czyta osoba, której chcecie dać prezent,
wystarczy spisać kilku autorów, wybrać się do księgarni i zobaczyć co
jest w podobnym stylu. Nie chcę sugerować konkretnych tytułów, bo
niektórzy lubią horrory, inni romanse, a jeszcze inni fantastykę.
Osobiście czytam większość gatunków literackich, często krwawe thrillery
przecinam sielskimi sagami w stylu Cukierni pod Amorem, bądź Kobiet z
Ulicy Grodzkiej.
14. Sesja zdjęciowa
Ostatnio prezent na czasie, można wtedy spełnić nastoletnie marzenia bycia modelką, a jeżeli sesja ma być na przykład rodzinna, to pozostanie przepiękna pamiątka.
15. Elektroniczne sprzęty do pielęgnacji
To już dosyć duży wydatek, dlatego warto skonsultować model, bądź rodzaj produktu, ewentualnie wrócić do punktu pierwszego ;) Mowa tu o wszelkiego rodzaju lokówkach, prostownicach, falownicach, suszarkach, depilatorach, fotodepilatorach( ostatni hit reklam) wymieniać można w nieskończoność, zakres cenowy jest od kilkudziesięciu do nawet ponad tysiąca złotych. Ten prezent musi być dobrany do konkretnej osoby.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






