Zdecydowałam się na Hakuro, jednak pojawiał się i znikał, a ja postanowiłam uzbierać pieniądze i dokupić do niego zestaw. Jednak czekając na pojawienie się aukcji robiłam zakupy na elf.
Stwierdziłam, że warto spróbować, zwłaszcza, że niewiele kosztował. Za pędzel zapłaciłam 3,5Ł czyli ok 17 zł. Pędzel był w plastikowym etui plus dodatkowo miał kapturek na włosie. Zostawiłam- na podróże. Niestety pędzel EDM nie był tak wyposażony. Używam go od kilku dni, podczas prania zgubił dotąd tylko jeden włos. Szybko schnie, jest równie miękki i miły w dotyku jak EDM, ma jednak chyba bardziej giętk
Jak do tej pory jestem zadowolona. No i wygodniej mi posługiwać się takim pędzlem niż z krótszą rączką. Z chęcią dokupię jeszcze ze 2 flat topy, prawdopodobnie hakuro i pixie. Niestety EDM przestaje się opłacać. Na stronie amerykańskiej kosztuje 11$, jednak nie ma taniej wysyłki do Polski, na stronie "dystrybutora" kosztuje ponad 42 zł, a allegro też nie rozpieszcza.
Zobaczymy jak będzie z trwałością elfowego pędzla, jak do tej pory spisuje się doskonale, a skoro nie widać różnicy w jakości, to po co przepłacać?
Fajnie, ze trafilam na Twojego bloga :) Wlasnie poszukuje jakiegos dobrego Flat Topa do nakladania BB kremu ... obcykam elfa :)
OdpowiedzUsuńurbanstateofmind.blogspot.com
Pędzle ELFa jakoś mnie nie przekonują do siebie, bo wyglądają tandetnie ;) Ale dobrze wiedzieć, że chociaż spisują się dobrze. A ten nie puszcza farby podczas mycia?
OdpowiedzUsuńBuziaki :*
Nie, nic nie puszczał. Jedyny pędzel jaki mi do tej pory farbował, to skunks z Blusche ;) Też nie byłam przekonana do tych pędzli, ale spełniają swoje funkcje dobrze, więc dokupię. A hakuro i tak będzie u mnie :)
OdpowiedzUsuńI teraz mam zagwozdke;) kupic ELF-a czy Hakuro....hmmm...
OdpowiedzUsuń