
Jakiś czas temu pewna wizażanka poprosiła mnie o zakup cienia. Skoro i ja czasami korzystam z takiej pomocy, to z radością wstąpiłam do Natury.
Wpadłam zadowolona w przeświadczeniu, że przyszłam tylko po cień i tylko z cieniem wyjdę. Już weszłam w alejkę z kolorówką i miałam jednym susem doskoczyć do szafy Catrice, gdy jednym okiem zerknęłam na pełne szafy Essence. Cholera- dostawa. Mam szczęście, że nie leciałam jak na animowanych filmach, bo w tym momencie nastąpiłoby zatrzymanie akcji i upadek na podłogę.
Włożyłam kosmetyk do koszyka i niby od niechcenia zaczęłam przeglądać nowości.
W mojej głowie zrodziła się myśl, że przydadzą mi się sztuczne rzęsy na sylwestra, a ja ich jeszcze nie mam. I już cieszyły się z cieniem w koszyku. Nagle zaczęły pojawiać się znajome myśli, co jeszcze, co jeszcze. Pod wpływem impulsu kupiłam błyszczyk XXXL Nudes w odcieniu 01. Śliczny beżyk. Niestety moje zdjęcia są robione przy lampie, więc nie będzie tak tego widać.
Moje usta są dosy
Zaskoczeniem był aplikator, jak widać końcówka przypomina nie co patyczki kosmetyczne, nie byłam przyzwyczajona do tego typu aplikatorów, ale dla chcącego nic trudnego i nakłada mi się dosyć łatwo. Co więcej po 2 tygodniach stosowania wszelkie spierzchnięcia i wysuszenia zniknęły. Usta są miękkie i odżywione, czyli muszą być takie z powodu tego kosmetyku. Zapach mi się podoba taki kawowo-waniliowo-kokosowy. Ciężko określić. Jest dosyć trwały i nie klei się. Cena to ok. 8 zł, więc warto spróbować. Osobiście wolę ten błyszczyk niż te w tubeczkach. Polecam!
..........................................................................................................................................................................
A teraz inny temat. Strona wizażu padła 2 dni temu. Obsesyjnie wchodzę na nią kilkanaście razy dziennie. Całe szczęście podobno jutro już ma wszystko działać.
Dziewczyny z forum założyły nawet miejsce zastępcze dla "bezdomnych" wizażanek. Mam nadzieję, że już nie będzie potrzebne. Że wszystko zostanie pięknie naprawione, wszystkie dane odzyskane, a zamówienia zbiorowe zrealizowane ;)
Piszę o tym, bo o swoim uzależnieniu zdawałam sobie sprawę od dawna, ale dopiero teraz poznałam jego siłę. Gdy usłyszałam dziś, że wizaż nie zostanie przywrócony prawie dostałam zawału.
Buziaki dla wszystkich Wizażanek i ekipy Wizażu :*, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, a administracja wyśpi się po ciężkiej nocy :)